Reklama na autobusach czyli sposób na promocje

Lokalny zasięg a reklama na autobusach

Pojęcie „reklama” z języka łacińskiego znaczy „odzew”. Dziś jesteśmy wprost bombardowani zewsząd reklamą, czasami nawet sobie nie zdając z tego sprawy. Nie tylko media są narzędziem reklamodawców do dotarcia do potencjalnych klientów. Telewizja, prasa, czy radio zostały już nieco w tyle za nowym, potężnym medium jakim jest internet. W sieci reklama jest wszędzie. Czasem subtelna i dyskretna, ale częściej nachalna i denerwująca. Lokalnie króluje reklama na autobusach oraz ta w środku komunikacji społecznej. Czy warto w to inwestować?

W miastach robi się to inaczej

Zostawmy na chwilę media i skupmy się na reklamie wokół nas, tej namacalnej. Przy wjazdach do wielkich miast witają nas potężne bilbordy, informujące o nowych promocjach operatorów komórkowych, super cenach mebli, czy obniżce cen mieszkań na nowo wybudowanym osiedlu. Już w samym mieście zaczepia nas hostessa rozdająca ulotki reklamowe z ofertą szybkiej pożyczki gotówkowej. Drogą jeżdżą samochody, ciągnące na lawetach ogromne reklamy marketów elektronicznych, a reklama na autobusach zdaje się przemawiać do nas w locie. W kieszeni nasza komórka informuje o nowej wiadomości, którą z pewnością jest oferta, której nie możemy przegapić. Tak, dziś reklama jest wszędzie i nie da się od niej uciec.

Po co reklama?

A czym tak w ogóle jest ta reklama? Mówiąc ogólnikowo, jest to przedstawienie w jakiejkolwiek formie swojej oferty, w celu przyciągnięcia uwagi potencjalnego klienta. I obojętne jest, czy zainteresuje nas reklama w autobusach, czy ta na naszej ulubionej stronie internetowej. Jeśli przyciąga naszą uwagę, to osiąga swój cel, a jeśli nakłoni nas do zakupu, czy skorzystania z usługi, to znaczy, że wpadliśmy w sidła zleceniodawcy.

Dopasowanie w target

Zapewne każdy z nas zauważył oglądając telewizję, że podczas filmu sensacyjnego często w przerwach reklamowych emitowane są filmiki promujące piwo, maszynki do golenia, czy męskie antyperspiranty. Podczas popularnej telenoweli natomiast, możemy natknąć się na reklamy kosmetyków dla kobiet, czy kanału z melodramatami. Analogicznie podczas filmów i programów dla dzieci emitowane są reklamy zabawek. Czy to przypadek? Absolutnie! Za odpowiednim doborem reklam stoi sztab ludzi, psychologów, grafików, socjologów, których zadaniem jest rozpracować nas – potencjalnych klientów. Jesteśmy celem na tarczy marketingowców, którzy próbują nas ustrzelić za wszelka cenę, czy nam się to podoba, czy też nie. A obrona przed niekończącym się ostrzałem jest bardzo trudna, wręcz niemożliwa. Tak samo jest kiedy stoisz na przystanku. Reklama na autobusach to doskonały sposób na przyciągniecie znudzonego wzroku.

Internet to także dobre miejsce na promocje

Wróćmy jeszcze do internetu. Przypomnijmy sobie jak to tak przyjazne przecież wszystkim narzędzie wyglądało jeszcze kilkanaście lat temu, na starcie swojej ogromnej popularności. Mizerna grafika, większość treści to tekst, a reklama (jeśli owa się zdarzała), była niemal nie do zauważenia. Wraz ze wzrostem popularności sieci www, opanowywać ją zaczęły obrazki, gify, filmiki, czy też wyskakujące znienacka okna z rozmaitymi reklamami. Nie ma chyba osoby, którą by one nie drażniły. Dla firm nie ma jednak znaczenia jak na ich reklamę zareaguje spędzający czas przed komputerem internauta. Liczy się liczba kliknięć i „obycie”, gdyż do im większej ilości ludzi dociera reklama bez względu na interakcję, tym kampania jest skuteczniejsza.

Dziś to poważny biznes

Reklama w internecie stała się oddzielną dziedziną, żyjącą własnym życiem. Dostępne narzędzia do promocji naszych ofert w rękach profesjonalistów na prawdę mogą zadziałać cuda, a żeby się o tym przekonać, wystarczy wpisać kilka związanych z tym zagadnieniem fraz.

Na czym polega skuteczność?

Tak się składa, że wszystkie reklam, które są skuteczne, są oparte na jednym wzorcu. Badacze wyodrębnili sześć schematów. Oto one:

  1. wykorzystanie wizualnej metafory, czyli podstawienie czegoś innego, co jeszcze bardziej uwypukli daną usługę, czy produkt.
  2. przedstawienie ekstremalnej sytuacji, która utwierdzi w przekonaniu, że produkt sprawdzi się w każdych warunkach
  3. unaocznienie konsekwencji nie używania produktu, bądź przeciwnie – pokazanie zalet używania produktu
  4. bezpośrednie starcie z konkurencyjnymi wyrobami, które ostatecznie okazują się słabsze od reklamowanego (tak popularny ostatnio w telewizji test smaku popularnego napoju)
  5. wykorzystanie aspektów techniki do przekonania klienta o skuteczności naszego produktu (reklamy płynu do mycia naczyń)
  6. dramatyczny obraz używania lub nie używania produktu na przestrzeni czasu (kampania antynikotynowa na opakowaniach papierosów w Polsce – to też swojego rodzaju reklama).

I tak oto naukowcy ogołocili nas z przekonania, że na nas to nie działa, że nie dajemy sobą manipulować. Zaszeregowanie swojej kampanii w jednym z powyższych podpunktów daje większą skuteczność, aniżeli wymyślne reklamy. Jeśli dokładnie przyjrzymy się reklamom nawet niekoniecznie tym telewizyjnym, zauważymy tą prawidłowość.

Koszty

A czy reklama jest droga? To zależy kto i co chce zareklamować. Z całą pewnością najdroższą formą reklamy jest ta telewizyjna. Dużo mniej kosztuje reklama w radiu, prasie, czy internecie. Ten ostatni dlatego jest tak reklamą przesycony, gdyż reklamowanie się w nim jest stosunkowo tanie. Co sprytniejszy mały przedsiębiorca prawie w ogóle nie wydaje na reklamę, a potrafi być skuteczny. Rękę do takiego stanu rzeczy przyłożyły media społecznościowe, które za pomocą prostych narzędzi i promocji dzięki zasięgowi organicznemu dają możliwość trafienia do ogromnej rzeszy odbiorców. Działa to w bardzo prosty sposób. Ktoś na swoim profilu/tablicy udostępnia reklamę, widzą ją wszyscy moi znajomi, niektórzy udostępniają ją u siebie, dzięki czemu widzą ją kolejni ludzie już nie związani bezpośrednio ze mną i tak dalej. Prawda że proste?

Bez tego Twój biznes skazany jest na porażkę

Na reklamę jesteśmy skazani. Nic nie wskazuje na to, by coś się w tym temacie szybko zmieniło. Uzbrójmy się więc w cierpliwość i postarajmy się zrozumieć pobudki kierujące reklamodawcami.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *